Powrót do bloga

Argumenty za pobieraniem opłat za adresy IP

Argumenty za pobieraniem opłat za adresy IP
Jeśli chodzi o problem z adresami IP, przychodzą mi na myśl trzy kluczowe fakty:

Fakt 1: Na świecie kończą się adresy IP; cóż, w każdym razie te, z których wszyscy dzisiaj korzystamy (wersja 4). Zużycie przyspiesza i przewyższa wszelkie wcześniejsze szacunki. Skończą się nam najpóźniej w 2012 roku.

Fakt 2: Istnieją dziesiątki milionów adresów IP przydzielonych już firmom, które nie są używane.

Fakt 3: Większość internetu nie jest jeszcze gotowa na następną generację ,IPv6 , a postęp jest powolny.

Z jednej strony kończy nam się ten kluczowy zasób sieciowy, a z drugiej strony ludzie, którzy go posiadają, albo go nie używają, albo przynajmniej nie używają go efektywnie – a dlaczego mieliby to robić, skoro są one przecież darmowe?! Kiedy zasób jest nieograniczony, udostępnianie go za darmo ma pewien sens. Kiedy powstawał internet, 4,3 miliarda adresów IP wydawało się liczbą nieograniczoną; teraz wydaje się to znacznie mniejszą liczbą, by zarządzać każdym urządzeniem podłączonym do internetu.

Inne zasoby, niegdyś uważane za nieograniczone, są obecnie często płatne, w miarę jak ich zapasy stają się ograniczone. Dobrym tego przykładem jest woda, która w wielu miejscach jest obecnie opomiarowana i płatna. Skoro kończą nam się adresy IP, czy naprawdę ma sens dalsze rozdawanie ich za darmo?

Mi

Jako firma hostująca wiele serwerów musimy regularnie wnioskować o nową przestrzeń IP i za każdym razem jest to zauważalnie trudniejsze, wiąże się z dodatkowymi kontrolami i monitorowaniem zużycia. Nowe przydziały są więc wykorzystywane bardziej efektywnie, ale prosty fakt jest taki, że większość przestrzeni IP została już rozdana bez takich środków ostrożności. A co, gdyby adresy IP były wynajmowane? Nawiasem mówiąc, firmy nie są właścicielami adresów IP. Pytanie brzmi: co by się stało, gdyby Internet Assigned Numbers Authority (podmiot dbający o przestrzeń IP) zdecydował się pobierać roczną opłatę za każdy adres IP przydzielony osobie fizycznej lub firmie? Jaki miałoby to wpływ?

Firma posiadająca miliony adresów IP i nieużywająca ich mogłaby albo zdecydować się na uiszczenie opłaty za każdy z nich (bardzo niska dla jednego IP, ale sumuje się), albo oddać je do ponownego przydziału komuś, kto rzeczywiście potrzebuje ich do użytku. Można by wtedy również osiągnąć ogromne zyski pod względem wydajności. Firmy mogłyby zrestrukturyzować swoje sieci, aby w miarę możliwości korzystać z lokalnych NAT-ów i innych rozwiązań. Pozwoliłoby to na maksymalne wykorzystanie ich dotychczasowych przydziałów lub zwolnienie adresów IP do ponownego przydziału, co przyniosłoby im oszczędności.

Mi

Posiadanie adresu IP wiązałoby się z bezpośrednim obciążeniem finansowym, więc po prostu nie chciałoby się utrzymywać adresów IP, gdyby się z nich nie korzystało. Wysokość rocznego kosztu wynajmu nie musiałaby być wysoka. W przypadku użytkowników detalicznych opłata ta prawie w ogóle nie wpłynęłaby na koszt dostępu do internetu (większość dostawców usług internetowych i tak pobiera już opłaty za statyczne adresy IP). W przypadku dużych użytkowników adresów IP wpłynęłoby to jednak na ich zachowanie, co jest oczywiście celem.

Inną główną korzyścią byłoby to, że IPv6 pozostałoby całkowicie darmowe. Gdyby więc firma zdecydowała się na przejście na IPv6, całkowicie uniknęłaby nowej opłaty za IPv4. Nagradzanie firm i osób prywatnych, które decydują się na przejście na nowy standard IP, ma sens pragmatyczny i ekonomiczny.

Pieniądze z opłat za IPv4 mogłyby następnie zostać wykorzystane do zachęcania do dalszego wdrażania IPv6 i otwartych standardów internetowych, być może pomagając instytucjom niekomercyjnym w przejściu na IPv6. Krótko mówiąc, świat zyskałby nieco więcej czasu na wprowadzenie IPv6.

Wprowadźmy więc skromną roczną opłatę za wynajem adresu IP, podobnie jak w przypadku nazw domen. Korzystajmy z tego cennego (i ograniczonego) zasobu bardziej efektywnie!
Zespół CloudSigma.

author

Patrick Baillie

Autor · CloudSigma

Preslav Dobrev jest projektantem kreatywnym w CloudSigma, skupiającym się na spójnej tożsamości biznesowej przy wykorzystaniu tradycyjnych i innowacyjnych kanałów marketingowych. Biegle łączy wizję artystyczną ze strategicznym marketingiem, tworząc wywierające wpływ narracje marki.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy.